Park Lisiniec to częsty punkt moich pieszych wycieczek. Lubię się czasem wybrać w tamte rejony, nacieszyć się zielenią, dotlenić się i oczyścić głowę. Bałtyk, bo tak potocznie jest nazywane to miejsce przez mieszkańców Częstochowy, cenię nie tylko za to, że mogę tam odetchnąć, ale także za to, że po rewitalizacji stało się to bardzo ładnym, zielonym miejscem do sesji fotograficznych. Znajdujący się na zachodniej części miasta kompleks trzech zbiorników wodnych pozwala nie tylko na długie spacery, ale również można na jego terenie zorganizować sesję narzeczeńską, rodzinną lub ciążową. Fotografia rodzinna, zaraz po fotografii ślubnej, to nieodzowna część mojej działalności fotograficznej. W końcu moja przygoda z fotografią rozpoczęła się od sfotografowania uroczystości rodzinnej jakim była ceremonia chrztu. Tym bardziej teraz, po warsztatach z fotografii rodzinnej lifestylowej u Pani Woźnej, mam gdzie tą wiedzę przekuwać w doświadczenie.

Sesja rodzinna w Parku Lisiniec

Nie byłbym sobą, gdybym po zdobyciu takiego ogromu wiedzy nie chciał jej od razu sprawdzić w praktyce. I tak było tym razem, gdzie na sesji rodzinnej fotografowałem moich ukochanych modeli, Kasię i Pawła, ale tym razem również z małym Wojtusiem. Nasze ostatnie spotkanie odbyło się w ich domowym zaciszy, a teraz mogliśmy uwiecznić te rodzinne chwile w plenerze, spacerując i ciesząc się tym letnim czasem. Ich sesja rodzinna miała miejsce właśnie w Parku Lisiniec, gdzie rok wcześniej spotkaliśmy się na ich sesji ciążowej.

Sesja rodzinna Częstochowa

Po warsztatach odkryłem fotograficzne rodzinne spotkania na nowo i teraz bardziej dostrzegam te wszystkie uśmiechy, drobne gesty, całusy w małe, dziecięce stópki, które każdy rodzic chciałby mieć w swoim albumie. Mam nadzieję, że i dla Was będę mógł stworzyć taką bezcenną, wspaniałą pamiątkę na lata. Tymczasem zapraszam Was do obejrzenia kilku rodzinnych kadrów wspaniałych Kasi, Pawła i Wojtusia.