
Blachownia, a przede wszystkim tamtejszy zalew to jedno z moich ulubionych miejsc na sesję. Las, woda, plaża, alejki do spacerowania i wieża widokowa – absolutnie wszystko, czego potrzebuję, w jednym miejscu. I absolutnie wszystko, czego potrzebuję, by stworzyć piękne fotografie. A nie, przepraszam – do tego potrzebuję dwojga kochających się ludzi. Drobne gesty, spojrzenia, dotyk, uśmiechy – właśnie na to czekam podczas naszego spotkania, aby móc uwiecznić to wszystko na fotografiach.
Sesja narzeczeńska Częstochowa
Choć nie pierwszy raz fotografowałem nad zalewem w Blachowni i zdjęcia z tego miejsca możecie oglądać m.in. u Kasi i Mateusza, tym razem sesję narzeczeńską wykonałem dla Ani i Daniela. Ponoć to ich pierwsza profesjonalna sesja, w co było ciężko uwierzyć, ponieważ wyjątkowo swobodnie czuli się przed aparatem. I o to właśnie chodzi, by nie bać się i cieszyć się tą chwilą, a powstaną zdjęcia najlepsze na świecie.




































































