Dziś zabieram Was na Dolny Śląsk, a mianowicie do Zamku Książ, gdzie zaprosili mnie Ola i Michał, abym wykonał dla nich sesję ślubną właśnie w tym miejscu. Zdjęcia z ich ślubu w Złotopolskiej Dolinie oraz z sesji narzeczeńskiej w Łazienkach Królewskich w Warszawie znajdziecie w poprzednim wpisie – teraz przyszedł czas na mniej formalną, ale nadal elegancką sesję plenerową, gdzie tłem były ogrody jak i sam Zamek Książ.

Zamek Książ – perła Dolnego Śląska
Zamek Książ znajduje się w granicach administracyjnych Wałbrzycha, w województwie dolnośląskim. Został wzniesiony na stromym, skalnym cyplu i jest z trzech stron otoczony głębokim wąwozem rzeki Pełcznicy. Całość majestatycznie wpisuje się w bujne, zielone tereny Książańskiego Parku Krajobrazowego. Jest to trzeci co do wielkości zamek w Polsce (po Malborku i Wawelu).
Zamek Książ to miejsce pełne tajemnic i zachwycającej historii. Atrakcje, jakie zamek oferuje odwiedzającym, to przede wszystkim reprezentacyjne wnętrza, na czele z oszałamiającą Salą Maksymiliana, pełną złoceń i kryształowych żyrandoli. Na zewnątrz zamku zwiedzający mogą zwiedzić tarasy ogrodowe – przepiękne, kaskadowo ułożone ogrody we francuskim stylu, idealne na relaksujący spacer. To właśnie tutaj powstało najwięcej zdjęć.
W bliskim sąsiedztwie znajduje się także Palmiarnia, historyczny obiekt pełen egzotycznych roślin, stworzony przez Jana Henryka XV dla swojej żony, księżnej Daisy. Dla wielbicieli koni przeznaczone są Stado Ogierów Książ – zabytkowe stajnie oferujące możliwość podziwiania pięknych koni rasy śląskiej.
Zamek Książ kryje w sobie także tajemnicze podziemia, tunele wykute podczas II wojny światowej w ramach projektu „Riese”, które do dziś budzą dreszcz emocji i liczne teorie spiskowe.
Dlaczego Zamek Książ to idealne miejsce na sesję ślubną?
Zamek Książ to jeden z najchętniej wybieranych obiektów na sesje ślubne w Polsce. Oto 5 argumentów, dlaczego jest to miejsce absolutnie wyjątkowe na takie zdjęcia:
Baśniowa architektura z zewnątrz – Majestatyczna bryła zamku z licznymi wieżyczkami, rzeźbami i zdobieniami stanowi spektakularne, królewskie tło. Zdjęcia zrobione na dziedzińcu lub z perspektywy ścieżek widokowych nadają fotografii iście bajkowego, arystokratycznego charakteru.
Zjawiskowe tarasy ogrodowe – Równo przystrzyżone żywopłoty, urokliwe fontanny, rzeźby i dziesiątki kwitnących kwiatów (szczególnie wiosną i latem) tworzą niezwykle romantyczną scenerię (trochę w klimacie „Bridgertonów”). To idealne warunki do stworzenia jasnych, pełnych miłości kadrów w plenerze.
Luksusowe, pałacowe wnętrza – Jeśli marzycie o zdjęciach w stylu glamour lub fine art, wnętrza Zamku Książ sprawdzą się idealnie. Bogate zdobienia, antyczne meble i marmurowe posadzki dodają fotografiom niezwykłej elegancji, przepychu i ponadczasowej klasy.
Otoczenie dzikiej przyrody – Zamek znajduje się w sercu Książańskiego Parku Krajobrazowego. Wystarczy odejść kilka kroków od głównych zabudowań, by zyskać tło w postaci surowych skał, tajemniczego wąwozu rzeki czy głębokiego lasu. Daje to możliwość wykonania bardzo zróżnicowanej sesji – od pałacowej po bliską naturze. Kilkaset metrów od samego zamku znajduje się punkt widokowy „Plac Charlotty” (kolejne nawiązanie do „Bridgertonów” :P), z którego rozpościera się spektakularna panorama na zamek i pobliską okolicę.
Zamek Książ oferuje także ratunek na wypadek braku dobrej pogody dzięki Palmiarni. Polski klimat bywa kapryśna, ale pobliska Palmiarnia pozwala na wykonanie zjawiskowych zdjęć niezależnie od warunków atmosferycznych. Egzotyczna roślinność, gigantyczne palmy, kwitnące storczyki i ściany z tufu wulkanicznego tworzą unikalny, tropikalny mikroklimat na zdjęciach.
Sesja ślubna Dolny Śląsk
Tego dnia pogoda nie do końca była idealna – ponad 30 stopni i ryzyko burzy wiszącej w powietrzu nie sprzyjały wykonaniu sesji, ale Olę i Michała tak świetnie się fotografuje i tak miło spędza czas, że można z nimi robić zdjęcia w każdych warunkach. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że przy tak wysokiej temperaturze wytrzymali w strojach ślubnych – ale czego się nie robi dla pięknych zdjęć 😉
W tej beczce miodu była także łyżka dziegciu, ponieważ w tym samym czasie, gdy ja wraz z Olą i Michałem fotografowaliśmy się w ogrodach Zamku Książ, na głównym placu przed zamkiem odbywała się konferencja prasowa. Tak, dokładnie na TYM placu, gdzie powstają właśnie TE zdjęcia, po które jedzie się paręset kilometrów. Z tego miejsca mam dla Was wskazówkę (ku przestrodze) – planując sesję plenerową w danym miejscu i płacąc za taką możliwość niemałe pieniądze upewnijcie się, że w tym dniu nie jest tam nic organizowane, co mogłoby zaburzyć przebieg sesji. Akurat w tym przypadku nie było w tym naszej winy, że spotkała nas taka „niespodzianka” – po prostu nikt nas o tym wcześniej nie poinformował. Dlatego warto dopytywać, zanim przejedziemy pół Polski 😉 Ale dość marudzenia, ponieważ i tak było pięknie. Na szczęście nie w takich sytuacjach człowiek sobie poradził i nie takie rzeczy usuwał ze zdjęcia.
Piękni oni, przepiękny Zamek Książ, kilka małych sztuczek w Photoshopie i mamy wspaniałą ślubną pamiątkę na lata. Z resztą – zobaczcie sami.

















































































