Czasem tak jest, że nasz pierwszy wybór jest właśnie tym najlepszym. Jak to w życiu, bywa sprawdzamy i decydujemy się na inne opcje, które nie do końca są w zgodzie z nami, by finalnie wrócić do punktu wyjścia. Tak właśnie było w przypadku Ani i Artura, których poznałem 2 tygodnie przed ich ślubem. Zawirowania życiowe sprawiły, że tuż przed datą ceremonii los pokierował ich ponownie w moją stronę. Okazało się, że szukając fotografa na ślub, na samym początku byłem pierwszy na liście. Jak to dobrze, że nadal miałem wolny termin. Dzięki temu poznałem parę wspaniałych i serdecznych osób, których historię za chwilę poznacie.

Fotograf ślubny Częstochowa

Ceremonia ślubu Ani i Artura odbyła się w Kościele św. Barbary w Częstochowie, natomiast przyjęcie w gronie najbliższych osób w Zajeździe Jurajskim w Częstochowie. O oprawę muzyczną i świetną zabawę zadbał Dj Rico. Wspominam ten dzień z ogromna radością. Dzień pełen uśmiechu, serdeczności i miłości, którą emanowali Ania i Artur. Było jak z bajki – stąd właśnie piosenka z “Pięknej i Bestii”, która otwiera reportaż ze ślubu Ani i Artura, i która tak bardzo mi się z nimi kojarzy.

Ceremonia: Kościół św. Barbary w Częstochowie
Przyjęcie: Zajazd Jurajski
Oprawa muzyczna: Dj Rico
Obrączki: W.Kruk
Podwiązka i opaska na włosy: Aureus Flos

 

Sesja ślubna na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Po słonecznym dniu ślubu Ani i Artura nikt nie spodziewał się, jakie wysokie temperatury zafunduje nam natura kilka dni później. Uwierzcie mi, 35 stopni to na pewno nie jest idealna temperatura do robienia zdjęć – tym bardziej w strojach ślubnych. By oszczędzić zakochanych i uniknąć zgrillowania na słońcu, zdecydowaliśmy się wyjechać na zdjęcia najpóźniej jak się da w nadziei, że zrobi się odrobinę chłodniej. Kiedy dotarliśmy w okolice rezerwatu Sokole Góry, trafiliśmy na idealne warunki, gdyż zbliżała się złota godzina. Krótki spacer w poszukiwaniu Studniska zaowocował romantycznymi kadrami pośród drzew, natomiast Góra Biakło przywitała nas przepięknym zachodem słońca. Sesja ślubna na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej wraz z Anią i Arturem to wspaniale spędzony czas i pięknie uwieczniona na fotografiach miłość zakochanych. Z resztą, co ja Wam będę opowiadał, zobaczcie sami.